Malżeństwo
Malżeństwo
Rozmyślam, czy to wszystko co robiłam w życiu tak musiało się kończyć a właściwie moje małżeństwa. Myślałam, że już powoli zapomniałam , wyleczyłam się ale nie.Wystarczyło spotkać mężczyznę na swojej drodze by wspomnienia wróciły jak bumerang. Moje pierwsze małżeństwo tak zostawiło trwały ślad że już chyba nic po mężczyznach w moim życiu. Szkoda bo myślałam,że to już przeszłość ale jak to mawiał nasz polski poeta...Przeszłość nie wraca jak żywe zjawisko
W dawnej postaci - jednak nie umiera:
Odmienia tylko miejsce, czas, nazwisko
I świeże kształty dla siebie przybiera..."
Wczoraj ktoś się chciał umówić, odmówiłam, to nie pierwszy raz, bo jak pomyślę o przyszłości to boję się, że historia może się powtórzyć a lubi się powtarzać. W końcu przysłowia są mądrością narodu. Swoich mężów poznałam przez biuro matrymonialne, jestem tragicznie nieśmiała w pojedynkę,choć środowisko mnie uznaje za osobę bardzo komunikatywną. To tylko maska dla akceptacji, której nauczyłam się z biegiem lat, by nie być postrzeganym jako dzik. Zbyszek, czy mnie kochał?Nie wiem. Wyglądało na to,że tak. Ja napisałam do biura tylko dlatego, że rodzice się darli, że zostanę starą panną więc było mi wszystko jedno kto. Nie chcieliśmy obydwoje tego ślubu, chcieliśmy najpierw pomieszkać ze sobą ale moja mama zrobiła wszystko by ślub się odbył a znaliśmy się zaledwie 2 miesiące. Jego rodziców nawet nie było na ślubie, w końcu nie taką synową sobie wymarzyli. Dużo przeszłam upokorzeń od nich a byli to ludzie,którzy codziennie chodzili do kościoła. Pamiętam nawet w dzień komunii moich dzieci, tuż po spowiedzi oczywiście ich < ja się nie mogłam spowiadać bo byłam już po rozwodzie z ich synem. Wychodząc z kościoła napluli mi w twarz, za nic. Nie mam nic do ludzi chodzących do kościoła ale jeszcze nigdy niczego dobrego nie zaznałam od takich. Może tak trafiałam, choć w Boga wierzę zawsze jestem jednak zdystansowana trochę do takich osób, to siedzi we mnie, przyjmuję zawsze postawę asekuracyjną,nie ufam.
nostalgia 11/11/2008 17:38:51 [Powrót] Komentuj
>>Lay & html by Mirabell Powered by blog4u <<