Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Rose - nostalgia

*Przeszłość to dziś tylko cokolwiek dalej-retrospekcja*

Strona Główna


Zajrzało 11217 osób

Księga Gości
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

O mnie




Dodaj do Ulubionych

Archivum

2011
Czerwiec
Maj
2010
Sierpień
Lipiec
Luty
2009
Listopad
Październik
Wrzesień
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2008
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Przyjaciele




Linki


http://nostalgia.id.joe.pl/





...

Moja siostra też poszła do zawodówki, ale ona nie miała wyboru, nigdzie by jej nie przyjęli. Ja miałam wybór ale nie potrafiłam się przeciwstawić. Hmm... to moja największa wada, której nie mogę się pozbyć.Jedyne o co potrafiłam walczyć to o swoje dzieci, o siebie samą jakoś nigdy.Doszło w szkole do śmiesznej sytuacji- moja siostra i ja chodziłyśmy w jednych latach do szkoły,nie zdała 2 razy. dziewczyna jakich mało, do tej pory ją podziwiam.Gdy patrzę na nią wracam wspomnieniami do naszego dzieciństwa i wiecznie mnie gryzie sumienie. Dlaczego nigdy jej nie obroniłam, dlaczego tak bardzo się bałam przeciwstawić rodzicom?Bywało że zamykałam oczy i zatykałam uszy by nie widzieć i nie słyszeć tego co się działo między nią a rodzicami.Bardzo często niesprawiedliwie. Ona ma taki dobry charakter.Mimo tego co przeszła z moimi rodzicami nie powinna ich nawet pamiętać. A ona bardzo często ich odwiedza, sprząta. martwi się o nich. Ja też to robię tylko że ona to robi z sercem a ja chyba nie.Może ciężko mnie zrozumieć ale nie mogę zapomnieć pewnych sytuacji.Nie umiem sobie wybaczyć że nigdy nie stanęłam w jej obronie i też nie umiem jej o tym powiedzieć, choć w myślach przepraszam ją zawsze. Na przykład taka sytuacja: gdy Halinka wyszła za mąż wyprowadziła się ale często nas odwiedzała.Potem taka kolej rzeczy była w ciąży (przyrost wagi w ciąży), bardzo się cieszyła. Wspomnę że były to lata 70-te, ściślej koniec tych lat i niestety po wszystko trzeba było stać w kolejkach, szczególnie w okresie świąt.Moi rodzice wykorzystywali to i musiała codziennie im robić zakupy no bo kobieta w ciąży to bez kolejki kupi. I nie to mnie boli, niechby dziewczyna robiła te zakupy ale oni o wszystko się czepiali. Nawet jeśli była za długo w sklepie albo kupiła mniej ładne mięso. Jej ciąża to prawie codzienne pasmo kłótni z mamą aż do 9-ego miesiąca!nie rozumiem mamy czy nie miała sumienia patrząc na przemarzniętą od stania w kolejkach córkę z "brzuchem pod nosem". A Halinka i tak jej chodziła po zakupy, ale kiedyś nie wytrzymała osunęła się o ścianę i zaczęła płakać i ten dzień nie mogę zapomnieć,ja stałam jak kretynka i nic nie powiedziałam, a przecież chciałam krzyczeć żeby jej dali spokój bo jest w ciąży,że dziecku zaszkodzą i nic nie powiedziałam. Dla mnie to koszmarne wspomnienie, nikt nie wie jak bardzo siebie obwiniam za to że nie wykonałam jakiegokolwiek gestu pomocy w stronę mojej siostry. tak bałam się krzyku rodziców. tak mi zostało, panicznie boję się krzyku.skończę tą historię. wieczorem dowiedzieliśmy się że moja siostra rodzi. Dziecko urodzone o czasie, niestety Edyta urodziła się z ciężką wadą serca. Żyła 8 dni. I to że nie wzięłam mojej siostry w obronę to mało-najgorszą rzeczą jest to że mam takie myśli i poczucie winy, że ta wada serca u Edyty to przez moich rodziców i przez to że pozwoliłam na to by tak ją traktowali. Tak mi się wydaje i jakoś nigdy nie mogłam sobie tego wybaczyć. Miało być o mnie, było o mojej siostrze ale to też część mojego życia, no i są to przemyślenia. Mam tak ogromne poczucie winy że nikt sobie tego nie wyobraża. Minęło ponad 20 lat a ja dalej myślę czy gdybym przeciwstawiła się mamie i ona by Halince nie psuła nerwów, to Edyta urodziłaby się bez taj wady? ja wiem że nie ma co gdybać ale tez nie umiem się z tym pogodzić. Z siostrą nie poruszyłyśmy tego tematu nigdy.
Głosuj (0)

nostalgia 2/12/2007 21:06:37 [komentarzy 0] Komentuj




>>Lay & html by Mirabell Powered by blog4u <<