Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Rose - nostalgia

*Przeszłość to dziś tylko cokolwiek dalej-retrospekcja*

Strona Główna





Zajrzało 10469 osób

Księga Gości
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

O mnie
Dodaj do Ulubionych

Archivum

2011
Czerwiec
Maj
2010
Sierpień
Lipiec
Luty
2009
Listopad
Październik
Wrzesień
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2008
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Przyjaciele


natalkadanusia.blog.onet.pl

Linki


http://nostalgia.id.joe.pl/



Wspomnienia

Ja nie krzyczę, u mnie jest odwrotnie, to mężczyźni krzyczeli na mnie. Choćbym nie wiem co robiła to i tak było źle i byłam do niczego. Tak trafiam, dlatego w moim życiu nie miałam mężczyzn i nie myślałam o związku, bo się bałam. Szczerze mówiąc trauma jest do tej pory, trochę się boję związków, boję się takiego zostawienia mnie w złotej klatce, mimo, że nikomu nie dałam powodu, to najlepiej jakbym z domu nie wychodziła. Mój pierwszy mąż zamykał mnie i dzieci 5 długich lat na kłódkę. Pewnego razu mało dziecko nie umarło mi na rękach, bo nie mogłam wyjść z dzieckiem na pogotowie, tylko interwencja sąsiadów, którzy ucięli kłódkę uratowała syna. Potrafił, całe mieszkanie otoczyć nićmi, żebym nawet nie mogła iść do ubikacji. Kiedyś powiedział, że ..." kurwie wolałby dać kawę niż mnie", a przecież ja tylko chciałam 2 łyżeczki kawy. Kiedy dzieci coś zjadły, musiałam zapłacić. Kto da wiarę w takie małżeństwo? Nikt, by mi nie uwierzył. Ja w nim tkwiłam, dlatego teraz mi tak ciężko uwierzyć, że ktoś chce mi pomóc ot, tak za darmo. Ciągle się boję, że będę musiała za to zapłacić, albo dostanę. Najgorsze jest, to, ze kiedyś to ja miałam pieniądze i moi mężowie weszli w moje mieszkania tak jak stali, a wymagali, a przecież to wszystko było moje. Doprowadzili mnie do nędzy 20 lat nie mogę się pozbierać. Nikt nie wie o moim życiu nic, dlatego niektórym się wydaje trochę inna jak inne kobiety, ale gdyby one przeszły to co ja, też by były takie wycofane z życia. Staram się być normalna. Ja nawet się nie broniłam i nie krzyczałam. Ciężko mi pisać takie rzeczy, bo tylko ja i moje dzieci wiedzą co przeszłam. W moim życiu nie było mężczyzny, który by mnie kochał, tak prawdziwie, bym była doceniona i żeby mnie przytulił, a ja tak pragnę chwili oddechu od mojego koszmarnego życia i zwykłego przytulenia Myślę, że potrzebuję czasu (wiem to już prawie 20 lat) by uwierzyć , że życie z drugim człowiekiem może być inne niż koszmar.
To, tak pokrótce o moim pierwszym mężu, bo więcej tego jest. Kiedyś może napiszę więcej... Mam dużo stresów i tak mnie naszło dzisiaj. Ta notka czekała cały rok, by ją napisać. Nawet po tylu latach człowiekowi trudno jest wyrzucić z siebie pewne rzeczy Dużo było złych rzeczy w moim życiu. Spoglądam wstecz i zastanawiam się jak mogłam tak dać niszczyć siebie. Teraz próbuję jakoś nadrobić stracony czas, niestety wydaje mi się, że za późno. jak zawsze w moim życiu, radość była przeżyciem pośrednim, docenianym dopiero w mijaniu.


Głosuj (0)

nostalgia 23/06/2011 22:08:08 [komentarzy 0] Komentuj

...

Nareszcie jestem i mam nadzieję, ze na stałe:) Tęskniłam za wszystkim.
Głosuj (0)

nostalgia 1/05/2011 18:31:55 [komentarzy 0] Komentuj

...

Dzisiaj są moje urodziny...47.  I co? I mam jedno życzenie, by Ktoś z wyrazu mojej twarzy odczytał,że potrzebuje porozmawiać o tym,co się dzieje lub nie w moim życiu. Ot, tylko tyle, ale jak na moje wymagania, to dla mojego życia za dużo. Korona, by pewnie z głowy spadła mojemu losowi, jak by cokolwiek spełnił. Taki oportunista:) Przyzwyczaiłam się do jego figli, że co nie chce to mam, a co chce, to nie mam. Chociaż czasami się burzę tak jak teraz i nie chcę już nic... Wiem, wiem ludzie mają gorzej, ale ja naprawdę nie mam siły walczyć już o cokolwiek.

 


Głosuj (0)

nostalgia 7/08/2010 17:54:42 [komentarzy 0] Komentuj

...

Trochę się zapuściłam z tym blogiem, a przecież jest co pisać, ale dzisiaj też będzie krótko:

dlaczego ona....

zawsze odsunięta, zapomniana,
zawsze ostatnia, niedoceniona.
nikt jej nie lubi nikt nie
doceni.
Dlaczego ona, czemu nie on?!
TAKIE ŻYCIE ...
zawsze samotna, smutna,
zawsze rozmarzona zamyślona.
nikt jej nie lubi nikt nie doceni.
TAKIE ŻYCIE

Zbyt wiele razy zraniona…
By więcej się przejmować.
Zbyt mało pokochana…
By sięgnąć w górę
Tyle razy odrzucona… słowem, gestem dlaczego ona?poddajesie  

 


Głosuj (0)

nostalgia 17/07/2010 21:15:00 [komentarzy 0] Komentuj

...

W Dniu Walentynek...
Życzę sobie i innym, bym nie musiała już nigdy spędzać wieczorów w królestwie samotnych czterech ścian, które toczą walkę o podległość względem siebie - bądź też prostopadłość - w skrytości malując na szybie gwiazdy, w tęsknocie za miłością.Żadnych korzyści, tylko zmęczenie.
Nie ma wsparcia, nie ma kogo
za rękę chwycić
A łzy nieustannie płyną.
XXX
Mówimy słowa, które nic nie znaczą, których nikt nie czeka.
Nie mówimy słów, które brzmią jak serce,
na które ludzie czekają uparcie z nadzieją ocalenia,
lecz ciągle daremnie.
Kochamy tych, którym nasza miłość jest niepotrzebna.
Omijamy tych, którzy bez niej żyć nie potrafią.
Dajemy przyjaźń tym, którzy mają już
wielu przyjaciół.
Nie dostrzegamy tych,których mieszkania
są zimne nawet latem, skaleczonych nieobecnością,
uderzonych słowem, chorych na... samotność.
To jest nasz błąd codzienny.
Nie umiemy powiedzieć,
co znaczy... szczęście.
Wacław Buryła

Tak mnie naszło, myślałam, że... nieważne, pomyliłam się.Żadne tłumaczenia nie pomogą. W taki dzień nikt o mnie nie pamięta, jedyna chyba moja radość, to ten portal. Nie ja jestem Walentynką. To już wiem. Nie ja siedzę na kawie.


nostalgia 14/02/2010 19:47:18 [komentarzy 0] Komentuj

...

Nie przyszłam robić retrospekcji, tak przyszłam, bo muszę coś robić, by zapomnieć. I tak na szczęście osoba zainteresowana tego nie czyta, o czym zdążyłam się przekonać. To nawet dobrze, bo lepiej nie wiedzieć.
W moim życiu było tak, że ja zawsze byłam dla wszystkich i miałam czas dla człowieka. Człowiek jest dla mnie priorytetem ale w moim życiu choćbym serce na dłoni przyniosła nikt dla mnie nie ma czasu. Wtedy, gdy potrzebuję kogoś choć na godzinę, każdy zajęty, rodzina, przyjaciel i tak całe życie. Boże to komu mam powiedzieć co mnie gnębi, dlaczego nikt nie chce mi poświęcić chwili czasu kiedy ja go potrzebuję? Nie rozumiem mojego życia. Dlaczego mi to robi? Przecież ja też jestem człowiekiem. Nikt nie wie jak się czuję, to tak jakby mnie cały ten świat olał. Zawsze tak.
Szkoda,że koleje losu nie mają biletów powrotnych, zabiłabym wszystko to deszczem obcych rąk. Siedzę w pokoju i czekam, wiara w cud, że się spełni przeznaczenie i przyjdzie. Niestety, to tylko mój wideofilm. Ja po prostu gratuluję wyobraźni temu, kto zaprojektował mój życiorys. Jak zwykle znowu płaczę, bo nawet przyjaciel ma moje problemy, nie powiem gdzie.
I co ztego jak ja i tak mam czas dla każdego człowieka. Nic. Po prostu się wyżaliłam. Nie miałam gdzie.


nostalgia 22/11/2009 18:18:29 [komentarzy 0] Komentuj

...

Mam dość takiego życia, mam dość swoich problemów i nawet nikt mnie nie chce pokochać. Mam dość. Nie czuje już nic, tylko łzy, ale już nie będę błagała losu o litość i tak nawet nie chce mi dać najprostszych rzeczy i uczuć. Mam dość. Nie chce już nic.

nostalgia 20/10/2009 15:47:31 [komentarzy 0] Komentuj

...

...Chyba nie ma już nic.

nostalgia 20/09/2009 16:13:52 [komentarzy 0] Komentuj

...

Gdybym nawet chciała to nie mogę się odczepić od przeszłości. Dlaczego daje o sobie znać? Przecież sobie z nią poradziłam. Czy jeszcze czegoś nie zrobiłam, by zakończyć rozdział? Nie, żeby tam coś złego ale nie chcę pamiętać, a tu znowu wraca mój były mąż i mnie szuka. Stara się o unieważnienie małżeństwa i ja to rozumiem ale nie rozumiem dlaczego kościół nie chce dać. Jesteśmy po rozwodzie ponad 20 lat. Jest to dla mnie sytuacja dyskomfortowa, bo muszę go zobaczyć chociażby na sprawie, a on się ciągle odwołuje. Zmęczona jestem już tym wszystkim i samotna w myślach. No bo po co mówić...a ja do tej pory jak go zobaczę czuje lęk, choć minęło tyle lat. Nigdy nie rozumieliśmy się ale to jest tak jeśli małżeństwo bywa z rozsądku. Moja wina, no cóż...chciałam zapomnieć, to wyszłam za mąż, wtedy nie wiedziałam, że bólu po utraconej osobie nie da się przykryć deszczem obcych rąk.Czas jednak był dla mnie najlepszym lekarstwem. Wyleczyłam się ze wszystkiego, z czego można tylko było. Byłam bardzo pilną uczennicą życia.
A może to ja jestem dziwna...może to mnie nikt nie rozumie.
Ja, którą życie stawiało i stawia w sytuacjach bardzo realistycznych, nie mająca nawet czasu na poszukanie sobie przez całe życie drugiej prawdziwej miłości a jeśli przyjdzie kiedyś? To pytanie, czy będę miała odwagę przyznać się, że kocham? I druga ja, poukładana, milcząca schowana w świecie poezji i marzeń, która wie, że nigdy się nie spełnią. Jakbym była "wyrwana' z życia. Ludzie zmieniają maski,dziesiątkują uczucia ale nie mogę sobie pozwolić, by nie wierzyć, że los mnie obroni a moje wybory będą słuszne, więc zawsze będzie mi bliżej do mojego świata niż realnego.
Chyba się zgubiłam, idę się poszukać.


nostalgia 20/05/2009 13:05:50 [komentarzy 1] Komentuj

...

Znowu mam oczy pełne łez a niech to. Nie rozumiem czego popełniam psychiczny masochizm. Pytam życie co mnie wyklucza z pełni szczęścia? Niezdrowa cisza wokół mnie. Czasami czuję się jak ktoś za mały w moim świecie. Kładę wtedy swój uśmiech na półkę i płaczę. Łzawa ta moja rzeczywistość. Nie jest mi z tym najlepiej, no ale jak pokonać strach przed szczęściem? Przecież nie umiem tego.Nie zdążyłam się nauczyć.Nauczyło mnie życie dużo różnych rzeczy ale nie wiary w szczęście. Bez pomocy innych nie nauczę się tego.Chciałabym kiedyś czuć jak to jest jak się do kogoś należy. Dlaczego ciągle potykam się i przewracam? Moja delikatność nie na te czasy? Pisząc ten blog zaczęłam nowy etap mojego istnienia. Nie chcę już samotności, to tak jak by człowiek był sam na sam z własnym odbiciem. Chyba nikt nie chce żyć w taki sposób. Mój przyjaciel ma chyba rację trzeba walczyć. Powoli wraca mi świadomość. za wszelką cenę chcę jeszcze trwać w świecie bez żalu i lęku.Zawalczę o pragnienia. No, proszę nareszcie jakiś optymistyczny akcent.
Powinnam skończyć moją biografię ale coś tak jakoś mi nie wychodzi. Może chcę odpocząć od przykrych zdarzeń, mimo wszystko i tak kiedyś napiszę, no bo trzeba to wyrzucić i rozprawić się z przeszłością.W realnym życiu już się rozprawiłam za co sobie dziękuję. teraz tylko muszę się nauczyć by w moich dniach nie było płaczu, by świeciło słońce i uwierzyć, że będzie dobrze.


nostalgia 25/04/2009 20:22:36 [komentarzy 1] Komentuj




>>Lay & html by Mirabell Powered by blog4u <<